Popularność małych domów
Wielodzietność to już w Polsce prawdziwa rzadkość. Obecnie najmodniejszy model rodziny to 2+1 lub 2+2. Ludzie nie chcą mieć już całej gromadki dzieci, a tym samym nie potrzebują już dużych i przestronnych mieszkań. Dlatego decydując się na zakup nieruchomości wybierają zazwyczaj małe lub średnie mieszkania czy domy. Potwierdzają to deweloperzy, którzy przyznają, że sprzedają głównie mieszkania z segmentu popularnego, czyli jedno lub dwupokojowe. Te większe (z 3 czy 4 pokojami) nie mają od pewnego czasu zbyt wielu kupców. Wiąże się to także i z tym, że banki niezbyt chętnie udzielają kredytów na zakup nieruchomości w rozmiarze XXL. Zdecydowanie łatwiej pozyskać pieniądze na M2 niż na mały pałacyk. Co prawda banki nie wykluczają zupełnie takich kredytów, ale wówczas oczekują od klientów bardzo dużego wkładu własnego. A na to oczywiście nie wszystkich stać. Nawet deweloperzy mają trudności z przekonaniem banków do wielkich nieruchomości. Inwestor zdecydowanie szybciej otrzyma zgodę na przyznanie kredytu, jeżeli specjalizuje się w budowie mieszkań z segmentu popularnego. Ten, który stawia na wielkoformatowe powierzchnie, aby otrzymać pieniądze zdecydowanie będzie się musiał nagimnastykować i spełnić szereg wygórowanych warunków. Większość banków wymaga wkładu własnego nawet na poziomie 30 procent i przedsprzedaży 10-15-procentowej.